Jestem jaka jestem i taka pozostanę...
domik88.blog.interia.pl
To co mnie spotyka każdego dnia...
poniedziałek, 14 listopad 2011, 23:36 A może?
No to znowu próbuję swojego szczęścia. Tym razem rozdanie na blogu Smeti:



Tutaj link do notki: smieti.blogspot.com/2011/11/rozdanie-corine-de-farme.html

Może w końcu mi się uda?:)

sobota, 12 listopad 2011, 13:31
Kilka wykładów teoretycznych już za mną. Z tym to akurat nie jest źle, sporo wiem, a co nie wiem, to się douczę, ale te jazdy... Zamęczam Przemka pytaniami, co i jak, ale i tak się boję. Także jeśli ktoś przypadkiem pochodzi z Poznania, to informuję, że 1 grudnia od 8.00 rano do 10.00 lepiej pozostać w domu, jeśli ktoś ceni sobie swoje własne życie;)

Poza tym magisterka...powstaje powoli w bólach i męczarniach, czyli mam już całe DWIE strony:)
Cóż mogę poradzić na to, że leniwa jestem...
Za to na uczelni w miarę fajnie, zajęcia w poniedziałki, wtorki i środy do południa, a potem już weekend:D Żyć nie umierać.

środa, 09 listopad 2011, 17:40 Rozdania
Rozdanie na blogu http://madamekatarzyna.blogspot.com
http://madamekatarzyna.blogspot.com/2011/10/oddam-w-dobre-rece-czyli-rozdanie.html



Rozdanie na blogu http://belezanena.blogspot.com
belezanena.blogspot.com/2011/10/rozdanie-clinique.html






Rozdanie na blogu  http://lajfstyle.blogspot.com

lajfstyle.blogspot.com/2011/11/rozdanie-zapraszam-serdecznie.html




Rozdanie na blogu  http://crazy-fashion-world.blogspot.com
crazy-fashion-world.blogspot.com/2011/11/rozdanie.html




środa, 09 listopad 2011, 13:22 Nowina
Jedna wielka nowość w moim życiu: zapisałam się na prawko i czuje sie lekko przerażona!:)

czwartek, 19 maj 2011, 20:21 Notka specjalna...
... dla Flo. Ja to ja:)
poniedziałek, 04 październik 2010, 23:04
Nowy semestr, nowy rok akademicki to i nowa notka będzie, a co!:)

Praca licencjacka obroniona na cztery. Pan Parkitny wyjątkowo miły, nawet pożartowaliśmy trochę, np. przy wręczaniu kwiatów. Najpierw dałam swojej pani promotor, a potem jemu ze słowami: 
- To dla pana, za to, że był pan dzisiaj taki miły.
A on na to, zwraca się do pani pro:
- Słyszała pani? DZISIAJ! Tylko dzisiaj!

Albo jak podawał ocenę łączną, za prace i rozmowę (która zdecydowanie nie poszła mi najlepiej, khy khy, no bo kto to widział pytać o sadyzm, skoro w mojej pracy ani słowa na ten temat nie było(!), kobiety i sadyzm?;)) i stwierdził, że nadaje mi tytuł bakałaża, bo licencjata głupio brzmi:). (Nie mylić z bakłażanem!;))

Potem było latanie i bieganie związane z rekrutacją na studia, potem trochę wolnego, potem miesięczny wyjazd do domu, powrót na poznańskie śmieci, dwa wesela w międzyczasie, no a dzisiaj jestem już po pierwszych zajęciach, z czego jedne się nie odbyły. Plan ogólnie nienajgorszy, tylko dużo okienek, ale przynajmniej można wtedy skoczyć do biblioteki;)


środa, 07 lipiec 2010, 10:41
W piątek obrona! Wczoraj wieczorem się dowiedziałam... AAAAAAAAAAAAA!!!!! Stracha mam:)
czwartek, 01 lipiec 2010, 11:19 Studia, studia.... i po studiach!
Prawie mam wakacje. Sesja zaliczona, praca licencjacka oddana, pozostaje czekać tylko na termin obrony i koniec!

Potem tylko rejestracja na drugi stopień, oczekiwanie na wyniki i będe się kształcić dalej, co by zobaczyc trzy literki przed nazwiskiem:)

Kocioł ostatnio był niesamowity, egzaminy i pisanie pracy na ostatnią chwile, to nie był dobry pomysł;)

Teraz się relaksuje przez weekend, a od poniedziałku rozpoczynam naukę do obrony, jak się uda (bo innej opcji nie przewiduje!) będę się relaksować dalej, do końca lipca. Potem wracam do domu, do ciężkiej pracy.

Co do obrony, ponieważ pisze ze staropolskiej, pani promotor stwierdziła, że egzaminować mnie będzie razem z dr. Parkitnym (TYM! Tą szują, która mnie uwaliła na pierwszym roku i który uwielbia dręczyć studentów, bo to mu daje chyba jakąs satysfakcje!). Nie powiem, żebym się ucieszyła. Wczoraj na przykład koleżanka napisała, że opowiadał, że wymyślił już jedno pytanie dla swojej seminarzystki. Mianowicie chce jej dać jakiś wiersz Naruszewicza i kazać powstawiać przecinki, tak jak w oryginale (!!!). Paranoja....

A co u nas w związku? Dalej sielankowo, chociaż zdażają się i małe sprzeczki:) Przemko zmienia prace, więc troche obaw jest, jak to będzie, jeśli coś niewypali, ale damy przecież rade.

Pogoda piękna, wskakuje więc pod prysznic i ruszam na zakupy z koleżanką!




wtorek, 27 kwiecień 2010, 11:03
Przeprowadzkowy zawrót głowy...

Już od jutra razem z Przemkiem.

I to jego: "Kochanie, chodź, bo muszę z Toba poważnie porozmawiać... Bo wiesz, ja to czasami chciałbym mieć wolną chatę na weekendy:)"

Fajnie jest!

środa, 17 marzec 2010, 18:45
Yes, yes, yes!!!!
Egzamin z woku zaliczony!:)))))))))

Normalnie cieszę się jak wariatka.

W piątek kończę też staż w szkole, szkoda tylko, że na pieniązki za niego przyjdzie mi jeszcze długo poczekać.

Pozostaje teraz tylko zabrać się za prace licencjacką.

Wiem, że mało mnie tu ostatnio, ale teraz już chyba wyjdę z tego przeklętego kręgu i będę mieć wiecej czasu.
Oby!:)




Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
9716
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
479
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
5
Archiwum
Rok 2012
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
O mnie
domik88
Jestem jak otwarta księga...tylko napisana trudnym językiem...Jestem jak magnes...przyciągam i odpycham...Jestem zakochana...
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Miłość jest męką, brak miłości śmiercią.
/Marie von Ebner-Eschenbach/

Miłość to dwie samotności, które spotykają się i wspierają.
/Rainer Maria Rilke/

Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.








Tajemniczy oksymoron oddechu: dmuchasz na zupę, by ją schłodzić, dmuchasz na dłonie, by je ogrzać...

Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
/Khalil Gibran /

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.
/Oscar Wilde/

W miłości dwie wolności łączą się w jedną słodką niewolę.
/Jason Evangelu/
Zobacz serwisy INTERIA.PL